WYSTAWY


Zapraszamy na kolejną wirtualną wystawę w naszej galerii. Tym razem cykl grafik cyfrowych Kingi Kosmalskiej „Inwazja genetycznie rozszerzonych owadów”. Intrygujący tytuł wystawy studentki III roku Grafiki na Wydziale Artystycznym Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach sugeruje apokaliptyczne wizje – i słusznie – Autorka pragnie zwrócić uwagę odbiorców na zmiany zachodzące w środowisku. Pozornie barwne i soczyste grafiki, tworzone jakby z inspiracji testami Rorschacha , niepokoją i mają uzmysłowić nam inwazję, o której już słyszymy. Choć wiele gatunków wymiera, z drugiej strony ocieplenie klimatu oraz rozwój transportu sprzyja migracji owadów, a nieznane i egzotyczne gatunki pojawiają się również w Polsce oraz w naszym mieście. Za wszystkie te zmiany odpowiedzialny jest człowiek.

Kinga Kosmalska jest absolwentką Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych w Dąbrowie Górniczej. Dwukrotnie otrzymała Stypendium Ministra Edukacji Narodowej, zdobywała nagrody i wyróżnienia, w dziedzinie grafiki w 2017 roku otrzymała nagrodę w konkursie „Jesień grafiką opowiedziana’’. Obecnie jest studentką trzeciego roku Grafiki na Wydziale Artystycznym Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, wciąż poszukuje swojego indywidualnego stylu, eksperymentując w łączeniu różnych mediów, farb i struktur. Lubi ślad kleju polimerowego oraz farb akrylowych, połączonych z rożnymi mediami.
„Inwazja genetycznie rozszerzonych owadów” cykl wielkoformatowych grafik cyfrowych, o którym Autorka pisze:
Coraz więcej owadów postanawia przebyć podróż do innego, nawet bardzo odległego kraju, jako środek transportu wykorzystując często np. bagaż podróżnego. Zaczęło się dosyć łagodnie, gdy pojawiła się inwazja azjatyckich ciem, potem biedronki azjatyckiej. W 2018 roku odnotowano pierwsze pojawienie się komara tygrysiego w Polsce. Teraz nadeszła zagłada, której nikt by się nie spodziewał 100 lat temu. Doszło do tak niebezpiecznych genetycznych modyfikacji owadów, że badania wykazują ich kolejne rozszerzenia i prognozują zagładę na całym świecie. Wygląda na to, że owady wypowiedziały wojnę ludzkości, której nie uda się wygrać.
Cykl prezentowanych prac powstał na drugim roku studiów, na zajęciach z podstaw grafiki cyfrowej pod okiem dr Marty Pogorzelec. Tematem przewodnim było stare chińskie przysłowie ,,Obyś żył w ciekawszych czasach’’. Nie jest ono życzeniem nadejścia dobrych czasów, lecz ostrym przekleństwem, zapowiedzią zagłady. O tym jest właśnie moja praca – o nadejściu inwazji genetycznie rozszerzonych owadów, które w wyniku złego traktowania, wypowiedziały wojnę ludzkości. Nie wiadomo co wydarzy się za 100 lub 1000 lat, możemy się tego jedynie domyślać. Kolorystyka grafik świadomie zachowana jest przede wszystkim w czerwieniach i błękitach, aby poprzez silny kontrast i intensywność barw, od razu kojarzyła się z czymś złym i strasznym. Chciałam przedstawić owady nie jako słodkie, małe „robaczki”, ale groźne stworzenia. Zarówno poprzez użyte barwy, jak i zastosowanie kompozycji centralnej, pragnęłam stworzyć wrażenie niepokoju oraz zagrożenia, skłonić odbiorcę do interpretacji, przez którą będzie miał wrażenie, że te zmutowane owady nadciągają wprost na niego. Duży format grafik dodatkowo wzmaga to odczucie.
Obecnie nadal kontynuuję realizację tego tematu, poszerzając cykl o artystyczny atlas oraz pocztówki. Na pewno znajdą się w nim jeszcze nowe formy owadów oraz nowe, autorskie ślady akrylu i wybranych mediów.

Więcej na:

https://www.facebook.com/events/906266119851458/?active_tab=discussion

 


Wystawa grafiki Igora Warykiewicza „Ja ma tysiąc twarzy” to kolejna z wystaw w naszej galerii, która przyjęła formę wirtualną. Część prac powstała pod wpływem sytuacji związanej z pandemią, dlatego tę ekspozycję postanowiliśmy zostawić w strefie online. Niech będzie przedsmakiem wystawy, która w przyszłości być może zawiśnie w realnej przestrzeni. Warto śledzić twórczość tego młodego artysty, który
w kategorii grafiki i malarstwa odnosi już niemałe sukcesy. Zapraszamy!

Igor Warykiewicz: Mam zamknięte oczy. Czuję, że poruszam się w przestrzeni, a stoję w miejscu. Za moim topniejącym umysłem ciągnie się smuga z myśli. Widzę je w każdym przedmiocie. Czuję, że moje serce zaraz eksploduje. Mam otwarte oczy. Patrzę w lustro i widzę tylko przestrzeń, która znajduje się za mną – ja sam zniknąłem. Przemieniłem się w sen, którego tak usilnie szukałem. Mojej twarzy już nie ma. Chociaż nie, ona tam jest, wyłania się z ciemności.

Ja ma tysiąc twarzy.

Sytuacja wywołana pandemią COVID-19 niewątpliwie prowokuje nas do mimowolnej autorefleksji. Jest to możliwość zrozumienia pewnych swoich zachowań czy schematów. Każde z nich ma określoną twarz, której wcześniej mogliśmy u siebie nie dostrzec. Kiedy to piszę, nasz kraj jest w trakcie rozluźniania obostrzeń, jednak koniec końców nie wiadomo, co przyniesie jutro. Moją wystawę chciałem zadedykować tej niepewności gruntu pod stopami.

Igor Warykiewicz to młody student Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na kierunku grafika warsztatowa, absolwent Liceum Plastycznego im. Tadeusza Kantora w Dąbrowie Górniczej. Cały czas poszukuje i eksperymentuje z coraz to nowymi mediami, jednak najbliższe mu pozostają grafika i malarstwo. Jest laureatem wielu konkursów artystycznych, m. in. Grand Prix (kategoria malarstwo)
w 14 Ogólnopolskim Biennale Rysunku i Malarstwa Uczniów Średnich Szkół Plastycznych – Bielsko-Biała, Nominacja do nagrody
w Międzynarodowym Triennale Grafiki w Cieszynie 2017, pierwszego miejsca w kategorii malarstwo w I Ogólnopolskim Biennale Inspiracji – KONIEC, trzecie miejsce w Międzynarodowym Konkursie Plastycznym BOHUNOVA PALETA 2017.

Więcej na:

https://www.facebook.com/events/3016440671810065/?active_tab=discussion

 


 

Zapraszamy na wirtualną wystawę malarstwa Aleksandry Jarockiej „Struktura żywiołów”. Co drugi dzień publikować będziemy jeden obraz z tego cyklu. Artystka poszukuje formy obrazu poprzez śmiałe ślady pędzla i faktury. Jej malarski świat wciąż rekonstruuje się, przetwarza, tętni, zmienia, aby w końcu zatrzymać się w bezruchu…, tylko na chwilę.

Aleksandra Jarocka: Jestem absolwentką Uniwersytetu im. Jana Długosza w Częstochowie na kierunku Malarstwo.
Cykl obrazów zatytułowanych „Struktura żywiołów” jest cyklem przedstawiającym obrazy z „nutą” abstrakcji.
Podczas pracy zmagam się z płaszczyzną obrazu w celu uzyskania iluzji przestrzeni. Mimo tego, że zaczynam malować obraz z pewnym pomysłem i koncepcją, to nie zamykam się na niekontrolowane ruchy pędzla, na swobodę, która często towarzyszy mi podczas malowania. Tworzę swój świat, pełen kolorów, oparty na własnych myślach i obserwacjach, nieustannie poszukując tego „o co mi chodzi”. Maluję na dużych formatach ze względu na możliwość uzyskania pogłębionego przekazu, który sprzyja mojej twórczości. Za podstawę obrazu traktuję szybki szkic farbami na płótnie. Bazą do szkiców stały się u mnie fotografie obiektów abstrakcyjnych o geometrycznych kształtach.
Interesują mnie tylko te obrazy, w których artysta stwarza lub stara się stworzyć własny świat. […]

Świat, który stwarza malarz jest światem plastycznym. Nie mogą nim rządzić inne prawa prócz praw plastycznych. Prawa plastyczne, jakie rządzą światem stworzonym przez artystę, czy są one już znane, czy rewelacyjnie odkrywcze – muszą dotrzeć do widza, by mógł on żyć życiem tego świata. Inaczej dzieło jego stwarza doznanie, a nie przeżycie.
Eugeniusz Eibisch, Współcześni malarze polscy.

Więcej na
https://www.facebook.com/events/172305794187325/?active_tab=discussion

 


Stefan Lechwar – absolwent katowickiej ASP (2001), profesor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Związany z Wydziałem Sztuki i Nauk o Edukacji, Instytutem Sztuk Plastycznych w Cieszynie. Wykładał także na Uniwersytecie Opolskim, w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach a obecnie również na Akademii WSB (Wydział Zamiejscowy w Cieszynie).
Zajmuje się plakatem, grafiką projektową i malarstwem. Swego czasu także teatrem.
Wziął dotychczas czynny udział w ponad dwustu wystawach krajowych i zagranicznych, w tym indywidualnych i zbiorowych. Był jurorem w kilkudziesięciu krajowych i zagranicznych konkursach związanych ze sztuką i projektowaniem.
W 2008 – stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację projektu pt. „Polska SZKODA? Plakatu”.

Dzień dobry,
pomysł na e-wystawę zatytułowaną „Zostańcie w pokoju”, jak łatwo się domyślić, zrodził się niejako pod presją obecnej sytuacji na świecie. Choć w planach mieliśmy wyznaczoną na ten termin „tradycyjną” ekspozycję moich najnowszych plakatów w murach katowickiego Pałacu Młodzieży, zmuszeni jesteśmy spotkać się w innej formie i z innym zestawem prac. Właśnie – publikowanie on-line plakatów, które już regularnie krążą w sieci, traci sens i nie jest potrzebna ku temu kolejna, specjalna okazja.
Postanowiłem zamiast tego podjąć jakieś wyzwanie, może nawet challenge i zrealizować w najbliższym czasie serię prac specjalnie na tę okoliczność. A zatem wirtualna galeria jest póki co pusta. Czym się zapełni, jeszcze nie wiadomo, sam tego nie wiem do końca, ale zaryzykuję.
Zamknięty we własnym pałacu i komnacie, spróbuję odnieść się do tematu potrzeby kontaktu z ludźmi, tymi najbliższymi i mniej bliskimi. Będzie na pewno o e-narzędziach służących komunikowaniu się, ale wszystko za pomocą tradycyjnego warsztatu typu hand-made. No może z małą pomocą komputera.
Grafiki będą regularnie pojawiać się na stronie Wydarzenia na FB.
Dziękuję Dyrekcji Pałacu Młodzieży w Katowicach za kolejną możliwość prezentacji, Ani Krasnodębskiej za zaufanie i ponowne zaproszenie. Do prawdziwego zobaczenia.
Zostańmy w pokoju!
Dużo zdrowia życzy Stefan Lechwar

więcej na:

 https://www.facebook.com/events/2607458879535340/?active_tab=discussion

 


ARCHIWUM


„Na całej połaci śnieg…”